Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Olga Morawska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Olga Morawska. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 maja 2012

Dokąd na wakacje: Beata Pawlikowska, Martyna Wojciechowska, Olga Morawska, Anna Kłossowska

Na dworze zimno i mokro, a ja chcę lata! Dlatego dziś o książkach, które są dla mnie namiastką wielkiej przygody. Mam nadzieję, że zainspirują Was do marzeń, a nawet konkretnych planów związanych z wakacjami. A może zabierzecie którąś z nich na wyprawę życia? I wierzcie mi - to przypadek, że autorkami wybranych przeze mnie książek są same kobiety :)

Te książki nie tylko się czyta, ale też ogląda. Ważne są zdjęcia, bardzo ważny papier, okładka. Czy to klasyczny przewodnik, czy wspomnienia z podróży - muszą już na pierwszy rzut oka zachęcać, by zagłębić się w ich treść. Książki, o których piszę są estetyczne i przyciągają uwagę, więc ten warunek mamy spełniony - zresztą spójrzcie na zdjęcia... A dalej jest już tylko lepiej.


Zacznę od Beaty Pawlikowskiej i jej "Blondynki na Kubie" oraz "Blondynki w dżungli". Obie "Blondynki" mają pewne punkty wspólne, niezależnie od miejsca którego dotyczą. Autorka skupia się w nich na swoistym klimacie kraju, który jest związany z jego historią, tradycją, obrzędami. Cytuje rozmowy z ludźmi, których spotyka i z którymi się zaprzyjaźnia, chętnie przytacza anegdoty. Jej książki pełne są dygresji, dowcipnych komentarzy, barwnych spostrzeżeń. "Blondynki" mają swój styl i urok - konsekwentny we wszystkich książkach serii. Czy każdemu on odpowiada? Pewnie nie. Ale jeśli chcecie poznać np. Amazonkę z punktu widzenia odważnej i zarazem wrażliwej kobiety - zachęcam do lektury.


Martyna Wojciechowska to zupełnie inna bajka. Dla niej podróż to wyzwanie, kolejny szczyt do zdobycia. Ale, jak się okazuje, ta wojownicza kobieta potrafi zaskoczyć - społeczną wrażliwością, empatią, skupieniem. W "Namibii" wydanej w miniserii "Kobieta na krańcu świata" Wojciechowska wchodzi w grupę "miejscowych" i za ich sprawą pokazuje nam, gdzie naprawdę jesteśmy. W Namibii poznajemy więc 14-letnią Raisiuę, która właśnie wychodzi za mąż (jej mąż ma już jedną żonę). Dla nas to sytuacja szokująca. A jak ta młodziutka dziewczyna poradzi sobie w tym niby-zwyczajnym z jej pukntu widzenia położeniu? Wojciechowska zaspokaja naszą ciekawość do końca - i na szczeście jest to happy end.

Przy okazji dziwnych dla nas zwyczajów wspomnę o "Najdziwniejszych krajach". Tu autorami poszczególnych rozdziałów są mężczyźni i za ich sprawą poznajemy Chiny, Japonię, czy Koreę Północną. Tym razem jest to spojrzenie od strony politycznych i historycznych uwarunkowań, gospodarki i wewnętrznych lobby. Inny punkt widzenia, ale także ciekawy.


A teraz pora na Olgę Morawską, którą cenię za książki "Od początku do końca" oraz "Góry na opak". Pomysł na autorską serię "Wakacje w..." podoba mi się, a "Wakacje w Norwegii" tylko potwierdziły, że Morawska fajnie pisze i autentycznie zachęca do podróży. W Norwegii autorka  była dwukrotnie. Za pierwszym razem z przyjaciółmi ze studiów (i przyszłym mężem Piotrem Morawskim, himalaistą, który zginął w górach), za drugim z synami i mamą. Obie podróże posłużyły jej do wydania osobistego przewodnika po tym ciekawym kraju. Bardzo fajne, osobiste refleksje uzupełnione merytorycznymi informacjami i praktycznymi wskazówkami tworzą świetną książkę. Do tego poręczny format, piękne zdjęcia - mamy całośc idealną. Do Norwegii wybieram się od dawna - a kiedy już się wybiorę, to na pewno wezmę ze sobą "Wakacje w Norwegii" Olgi Morawskiej.


Na zakończenie klasyczny przewodnik - Anna Kłossowska zabiera nas do Włoch. Ale w  książce "Włochy jakich nie znacie" po tym kraju będą oprowadzać nas wyjątkowi ludzie.  Kardynał Stanisław Dziwisz poleca nam piękne, małe kościóki, a Zbigniew Boniek zachęca do odwiedzenia regionu Apulia ze względu na "morze, słońce i pyszne ryby". Poza tym dowiadujemy się, jak i dokąd możemy dojechać, gdzie coś dobrego, włoskiego zjeść i oczywiście, co interesującego zobaczyć. Przewodnik, który z przyjemnością się czyta, nawet, jeśli ktoś nie wybiera się do Włoch.

Ufff... na dzisiaj wystarczy. Następnym razem "Podróże życia. 10 niezapomnianych wypraw w różne zakątki świata".

Komu polecam
Amatorom małych i większych podróży. I tym, którzy zwiedzają świat tylko w książkach

Beata Pawlikowska "Blondynka w dżungli", "Blondynka na Kubie", 2012 r.; Maryna Wojciechowska "Namibia", 2012 r.; Olga Morawska "Wakacje w Norwegii", 2012 r.; "Najdziwniejsze kraje", 2012 r., Anna Kłossowska "Włochy  jakich nie znacie", 2012 r., G+J Książki 

czwartek, 26 kwietnia 2012

Olga Morawska "Góry na opak, czyli rozmowy o czekaniu"

Ta książka powstała z wielkiej potrzeby serca po wielkiej stracie. Olga Morawska, której mąż Piotr zginął w Himalajach, postanowiła spotkać się z ludźmi, których najbliżsi zdobywali lub zdobywają najwyższe szczyty. Niektórzy z nich stracili swoich mężów, synów, braci w górach, inni wciąż drżą o ich życie. To niezwykle szczere i chwilami bardzo trudne rozmowy. O tęsknocie, życiowych wyborach, stracie. O bólu, który nie mija mimo upływu lat. To także rozmowy o pasji, która niesie ze sobą śmiertelne niebezpieczeństwo, a od której nie sposób uciec.  

Olga Morawska spotkała się z dziesięcioma osobami, na których życiu zaważyła pasja ich najbliższych. Tą pasją są góry. Jak zaznacza we wstępie do książki, nie chciała pisać "wspominków", dlatego na swoich rozmówców wybrała zarówno tych, których bliscy na zawsze zostali w górach, jak też tych, którzy wciąż się wspinają stawiając sobie kolejne cele. Morawska rozmawia m.in. z Michałem Błaszkiewiczem o jego siostrze Wandzie Rutkiewicz, z Pawłem Pustelnikiem o jego ojcu Piotrze Pustelniku, z Anną Milewską o jej mężu Andrzeju Zawadzie.

Wszystkie te rozmowy mają dość wyrazisty wspólny mianownik. Są nim bardzo silne emocje i uczucia: miłość, podziw, tęsknota, ale też strach, złość, smutek. Historie, które poznajemy w tych rozmowach są także  pod wieloma względami do siebie podobne, niezależnie od tego czy ich bohaterem jest mężczyzna, czy kobieta, mąż, syn, ojciec, siostra. Życie ich najbliższych zostaje podporządkowane górom, które są ich pasją, sposobem na życie, narkotykiem, największą miłością. Nie ma od nich ucieczki, nie ma odwrotu, nie ma alternatywy.
 
"Te spotkania wiele mi dały. Poznałam mądrych ludzi. Posłuchałam, jak pięknie można mówić o bliskich. Zobaczyłam, że po latach szacunek, pamięć i ciepło zostają" - pisze Olga Morawska.

I rzeczywiście - jest w tych rozmowach dużo życiowej mądrości, spokoju, choć nie zawsze pogodzenia z losem. Na mnie największe wrażenie  zrobiły słowa Konstantego Miodowicza o jego siostrze Dobrosławie Miodowicz-Wolf, która zginęła na K2 w 1986 roku. Jej ciało znaleziono dopiero po roku. Pięć lat później w Tatrach zginął jej mąż - Jan Wolf. Osierocili syna, Łukasza, który wybiera się teraz pod K2.

Przejmująca jest też opowieść Wandy Czok, której mąż Andrzej zginął podczas zimowej wyprawy na Kanczendzongę. Mimo że od jego śmierci minęło 25 lat w słowach Wandy jest mnóstwo emocji, a Andrzej zdaje się być wciąż obecny w jej życiu. Historia Czoków dotyka takich sfer, jak przeczucia, przeznaczenie, fatum; na granicy metafizyki.

Takich rozmów, które zostaną we mnie na długo jest w tej książce więcej. Każda inna, każda na swój sposób wyjątkowa, a wszystkie ważne, potrzebne, piękne, trudne. Chwilami wręcz nierzeczywiste, choć przecież - a może właśnie z tego powodu - dotykające spraw ostatecznych.

Gorąco polecam także "Od początku do końca" Olgi i Piotra Morawskich. Obie książki doskonale się dopełniają.

Co Was ujęło w tych książkach? Chętnie się dowiem, bo dla mnie są one pod wieloma względami niezwykłe. Bardzo jestem ciekawa i czekam na Wasze opinie.

Olga Morawska "Góry na opak, czyli rozmowy o czekaniu" , Wydawnictwo G+J Książki, 2012 r.

Komu polecam
Ludziom z pasją, dużą ciekawością świata i o wrażliwych sercach
Moja ocena 4,8

środa, 11 kwietnia 2012

Olga i Piotr Morawscy "Od początku do końca"

Tej książki nie należy oceniać pod względem literackim, bo nie o walory literackie w niej chodzi. To rodzaj dokumentu, czy raczej dziennika. Dziennika wyjątkowego, bo będącego terapią po tragicznej stracie najbliższej osoby. Jest w nim miłość, spełnienie, ogromna pasja i wreszcie śmierć. Tragiczna, przedwczesna śmierć w górach. 

"Od początku do końca" to książka, która powstała po śmierci Piotra Morawskiego, młodego, wybitnego himalaisty. Zginął w 2009 roku w Himalajach. Miał 32 lata, zostawił żonę Olgę i dwóch synów. To właśnie Olga postanowiła napisać tę książkę. Opowiedzieć historię ich miłości, wspólnego życia, rodzicielstwa, wspólnych radości, pasji, jak też jej osobistego spojrzenia na pasję męża, która go jej zabrała. Jej osobistego dramatu. Drugi głos oddała Piotrowi, publikując jego dziennik, który prowadził podczas swoich wypraw, a który zamierzał wydać kiedyś w formie książki. Relacje Piotra są profesjonalne, dokumentują jego wyprawy, ale jej w nich też miejsce na ciepłe, osobiste słowa do żony. 

Dzięki temu dwugłosowi mamy spojrzenie na ich życie z różnych stron. Z jednej jest wielka pasja mężczyzny, która z czasem zaczyna być sensem jego życia, z drugiej samotność i strach kobiety, która chce żyć normalnie, bez codziennej, ogromnej dawki adrenaliny.

Ale jest w tym wszystkim wielka miłość, zrozumienie, szczęście z tych chwil, kiedy można być razem. Radość z sukcesów, wspólne dążenie do celu, wspieranie się w najtrudniejszych chwilach. Jest wreszcie śmierć, której nikt się nie spodziewał, choć przecież Himalaje to igranie ze śmiercią. Ale śmierci męża Olga długo nie przyjmowała do wiadomości, wypierała ją. Musiała sama pojechać w Himalaje, żeby na dobre pożegnać się z mężem. Zacząć żyć od nowa.

I o tym także jest ta przejmująca książka. Bardzo szczera, wręcz intymna. Chwilami  można odnieść wrażenie, że to rodzaj spowiedzi, która ma przynieść ulgę, oczyszczenie. Jest w tej spowiedzi wiele gorzkich słów, ale jest też wielka siła, która pozwala przetrwać.

Na mnie ta spowiedź na dwa głosy zrobiła ogromne wrażenie. Potęgowane przez zdjęcia; te rodzinne i te z wypraw w Himalaje. Wielkie ukłony dla Olgi, której charyzma zrobiła na mnie wielkie wrażenie.

Mocna lektura, która na długo zostaje w pamięci.

Gorąco polecam też "Góry na opak, czyli rozmowy o czekaniu" Olgi Morawskiej 

 Olga i Piotr Morawscy "Od początku do końca", G+J Książki, 2011 r., s. 349 

Komu polecam
Wszystkim - nie tylko tym, którzy lubią książki o górach 

Moja ocena 4,5

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...