Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paulina Sołowianiuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paulina Sołowianiuk. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Paulina Sołowianiuk "Ta piękna mitomanka. O Izabeli Czajce-Stachowicz"

Pamiętacie "Córkę czarownicy na huśtawce"? A "Króla węży i salamandrę"? Ja wychowałam się na tych książkach, więc mam do nich ogromny sentyment. Tym bardziej ucieszyłam się, gdy ukazała się biografia ich autorki. Słynnej Czajki, gwiazdy przedwojennych - warszawskich i paryskich - salonów.

Pochodziła z bogatej, żydowskiej rodziny Szwarców, z czego zresztą zawsze była dumna. W Warszawie odebrała staranne wykształcenie i już jako młodziutka dziewczyna pragnęła błyszczeć. Przepustką do wielkiego świata - intelektualistów, artystów, pisarzy - miał być jej pierwszy mąż Aleksander Hertz. Ale, jak szybko się okazało, stateczny naukowiec zupełnie nie nadążał za swoją pełną witalności żoną. Szybki rozwód uwolnił Belę od wszelkich zobowiązań i ...tak zaczęła się historia jej szalonych przygód, podróży, romansów.


W Paryżu, do którego przyjechała w latach 20. nazywano ją "Bellą z Montparnasse'u". W środowisku paryskich malarzy, rzeźbiarzy, architektów piękna Polka o oryginalnej urodzie i wielkim temperamencie była niekwestionowaną gwiazdą. W Paryżu bywali w tym czasie Julian Tuwim, Władysław Broniewski i Jarosław Iwaszkiewicz. Im również Bela zapadła w pamięć. Można ją było kochać, można było nienawidzić - ale mało kto pozostawał obojętny na jej urok.


Po powrocie do Warszawy, z nowym mężem Jerzym Gelbardem, Czajka rzuciła się w wir życia stolicy. Kolejne oczarowania, romanse, przygody... Mężczyźni zakochiwali się z niej bez pamięci, a ona zdawała się nie przywiązywać do tego zbyt wielkiej wagi. Dumna z tego, że zna najsłynniejszych w owym czasie poetów, pisarzy, malarzy, sama chciała być sławna.  Ale, na razie, prowadziła otwarty dom, bywała w najlepszych kawiarniach, uwodziła, rozkochiwała, porzucała.

Wojna zmieniła wszystko. Izabela musiała uciekać z Warszawy, cudem uniknęła śmierci (historia jej ucieczki przed hitlerowcami znalazła potem wyraz w autobiograficznej powieści "Ocalił mnie kowal"). Po wojnie jej sytuacja materialna i społeczna diametralnie się zmieniła. Bela nie była już ozdobą salonów, bo... salonów już po prostu nie było. Ale życie literackie zaczęło się powoli odradzać, a wraz nim do życia wracała Czajka. Swoje miejsce znalazła w Związku Literatów Polskich, zaczęła pisać. Wiersze, wspomnienia, powieści z podróży. Krytycy nie zostawiali na niej suchej nitki, a czytelnicy ją.. kochali. Historia zatoczyła koło - Bela znów była gwiazdą.


To niezwykła historia życia nieprzeciętnej, kolorowej kobiety, która nie znała tabu, przekraczała granice i w jakiś sposób wyprzedzała czasy, w których żyła. Dziś nazywano by ją skandalistką, prowokatorką, ekscentryczką albo... celebrytką. Ale żadne z tych określeń nie oddaje jednak niesamowitej istoty Czajki.


Polecam także fantastyczną biografię innej, wyjątkowej kobiety - Kaliny Jędrusik (Dariusz Michalski "Kalina Jędrusik", Iskry, 2010 r.). Myślę, że obie panie miały ze sobą wiele wspólnego: urodę, talent, witalność i to "coś", co jak magnez przyciągało do nich rzesze wielbicieli.

Paulina Sołowianiuk "Ta piękna mitomanka. O Izabeli Czajce-Stachowicz", Iskry, 2011 r., s.250

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...