wtorek, 8 stycznia 2013

Leszek Kostrzewski, Piotr Miączyński „Łowcy milionów”

Dziesięć rozmów, dziesięć historii o dużych pieniądzach. Szefowie największych polskich firm opowiadają dziennikarzom, jak tworzyli swoje gospodarcze imperia. Ich nazwiska często pozostają w cieniu znanych marek, takich jak CCC, Śnieżka, czy Kross, ale to właśnie oni, konkretni ludzie, stoją za ich sukcesem.

Tworzyli swoje firmy od podstaw; najpierw był pomysł, a potem ciężka praca, upór i motywacja, by iść dalej nie zatrzymując się na poziomie małej, lokalnej spółki. Czasem pomagała odrobina szczęścia, korzystny zbieg rynkowych okoliczności. Ale najważniejsza była konsekwencja.

Każda z tych historii jest inna, ale mają wiele wspólnych punktów. I właściwie mogą być elementarzem przedsiębiorczości. „Łowcy” nie opowiadają o pieniądzach jako celu samym w sobie, ale jako o narzędziu umożliwiającym rozwój. Napędza ich pasja, ambicja, potrzeba robienia fajnych rzeczy, osiągania wciąż wyższych celów. Mogliby nie pracować, ale co innego mieliby w życiu robić? Im się po prostu chce. A często wydaje im się, że po prostu muszą, bo taka jest ich rola.

Co ważne, to nie są wyłącznie historie o sukcesach, ale też o słabościach, błędach, porażkach. O trudnych wyborach i nietrafionych decyzjach. Często o konieczności wycofania się – dla dobra biznesu, który się zbudowało.

Świetnie czyta się te rozmowy, bo między wierszami dużo tu emocji, osobistych, czasem bardzo intymnych refleksji. Bo to tak naprawdę opowieści o życiu; o tym, co w nim ważne. O relacjach z ludźmi, rodzinie, zaufaniu, odwadze, empatii.

To wreszcie ciekawe spojrzenie na pieniądze, o które przecież w biznesie chodzi. Ale nie znajdziecie tu nic z ekstrawagancji milionerów. Polscy „łowcy” spełniają marzenia, czasem zaspokajają mniejsze lub większe fanaberie, ale do tzw. konsumpcji mają raczej chłodne podejście. Wolą po prostu zarabiać, niż wydawać.

Leszek Kostrzewski, Piotr Miączyński „Łowcy milionów. Dekalog przedsiębiorcy”, Agora SA, 2012 r.

2 komentarze:

  1. To na pewno ciekawa pozycja. Jestem ciekawa czy twórcy tych gospodarczych imperiów swój pierwszy milion ukradli, tak jak głosi słynna amerykańska maksyma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie! Solidnie zarobili ;)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...